Pomidorowe wino

Uwielbiam pomidory. Do sałatki, na kanapki, ale zwłaszcza na ciepło – w zupie, sosie, czy w formie keczupu i koncentratu – bo w końcu tak jest oprócz tego że smacznie, to najzdrowiej. Ale wina pomidorowego jeszcze nie piłam. Bardzo spodobała mi się idea pewnego Kanadyjczyka. Niech będzie ona nie tylko inspiracją ogrodniczą i kulinarną, ale też po prostu biznesową. Pomysł jest oryginalny, otacza go ciekawa historia i dowodzi jak wiele tego typu inicjatyw można realizować żyjąc w zgodzie z sobą i naturą. Do tego może to być sposób na życie i zarobek lub choćby uzupełnienie oferty wszelkich gospodarstw żyjących z ziemi i ich plonów.

POMIDOROWA WINNICA

omerto-wine-wino-pomidorowePolskie tradycje, doświadczenie i umiejętności tworzenia win i nalewek z różnych roślin są szczególnie imponujące (żeby nie napisać, powalające ;)). Niemniej jednak twórcą tej autorskiej receptury i pomysłu jest Kanadyjczyk Pascale Miche. Produkuje on „wino” na bazie pomidorów i zmodyfikowanego przepisu swojego pradziadka. Pomysł powstał dawno temu w Belgii, w 1938 roku. Przez lata był tajemnicą rodzinną, a wino miało postać likieru. Dziś w nowatorskiej formule wina zdobywa uznanie i zainteresowanie całego świata. W ciągu pierwszych 3 lat sprzedano ok. 40 000 butelek. To ponoć pierwsze i jedyne na świecie komercyjnie sprzedawany trunek tego typu.

Trzeba też przyznać, że równie kusząco prezentuje się sama butelka i estetyka opakowania, logo. Być może niebawem, przy sprzyjających okolicznościach i okazji – przekonam się osobiście i organoleptycznie, bo butelkę można zamówić bezpośrednio w sklepie online prowadzonym przez „pomidorową winnicę”. Wino dostępne jest w butelkach 200, 375 i 750 ml, koszt to 15-35$ (największa kosztuje ok. 135 zł).

Z CZYM TO SIĘ PIJE?

Wg opisów oraz recenzji na jakie natrafimy od ludzi, którzy poznali smak „wina” Omerto – wyglądem nie różni się zbytnio od win jakie znamy. Jednak smak wielu zaskakuje i nie jest go łatwo porównać. Cóż, może to chwyt marketingowy by i przeprowadzić degustację osobiście? Nawet jeśli tak – zarówno ci zaskoczeni i zainteresowani, jak i ci którzy już skonsumowali pomidorowej ambrozji – zgadzają się co do jednego. To wino intryguje historią i smakiem.

Marka OMERTO mieści się w Qubeku i proponuje dwa typy wina. Oba białe i 16-18 procentowe. Obie wersje powstają też na bazie 6 odmian pomidorów. Lżejsza „sec” przypomina francuski szczep Sauvignon Blanc, dlatego nadaje się na aperitif. Cięższa to „moelleux” i dostrzega się tu podobieństwa do białego porto.

Białe wino wygląda jak tradycyjne gronowe. Porównywane jest smakowo do Sauvignon Blanc. Jest jednak mniej cierpkie, co zawdzięcza odpowiedniemu doborowi odmian pomidorów. Dzięki temu nie mają one winogronowej taniny.

Produkcja zaś jest procesem standardowym, nie znajdziemy tu jakichś szczególnych i niepowtarzalnych procesów. Podobnie jak w przypadku klasycznego wina – pomidory są miażdżone, następne owoce w tej postaci poddawane są fermentacji, do czego wykorzystuje się drożdże. Następnie jest filtrowane i butelkowane pod własnym logo.

Przyznam, że bardzo mnie ciekawi i intryguje jego smak. Nie wiem jeszcze czy się skuszę i zakupię –  ale historię i pomysł już kupuję.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s